Czy firmy pożyczkowe powinny drżeć? Już niedługo nowe przepisy

Czy firmy pożyczkowe powinny drżeć? Już niedługo nowe przepisy

Ministerstwo finansów przedstawiło projekt zmian, dzięki którym będzie chciało uregulować rynek pożyczkowy. Najważniejsze zmiany, których podłożem jest znana afera Amber Gold to przyznawanie licencji oraz ustalony górny limit oprocentowania pożyczek. Przypadek Amber Gold zmobilizował Ministerstwo Finansów do działania przeciwko instytucjom, które przyjmują depozyty od konsumentów. Do jednego worka zostały wrzucone firmy pożyczkowe, które nie mają nic wspólnego z działalnością parabanków – z nimi Ministerstwo także idzie na wojnę.

Jakich zmian możemy się spodziewać? Firmy, które chcą udzielać pożyczek będą musiały otrzymać specjalną licencję. Nadmieniono, że z tego typu działalności będą wykluczone osoby, które w przeszłości otrzymały wyrok za przestępstwo gospodarcze. Przytoczono tutaj przykład Marcina P; który po prawomocnym skazaniu bez kłopotów założył firmę, aby przywłaszczać pieniądze. Projekt zakłada, że rejestr firm pożyczkowych będzie jawny. Mówi się, że za działalność pożyczkową bez licencji będą groziły surowe kary – m.in. więzienie lub kara o wysokości nawet do pół miliona złotych.

Projekt mówi też o szerszych kompetencjach KNF dla kontroli podmiotów pożyczkowych. Instytucja miała by mieć prawo sprawdzania pożyczkodawców pod kątem nielegalnej działalności. Chodzi tutaj o przyjmowanie depozytów, czyli działanie na które pozwolenie mają klasyczne banki. Aktualnie działania KNF ograniczają się jedynie do wpisania podejrzanej firmy na tak zwaną listę ostrzeżeń publicznych.
W skutecznym egzekwowaniu nowych kompetencji ma pomóc surowa kara w przypadku stwierdzenia braku współpracy. Może to być dwa lata więzienia albo grzywna, pół miliona zł.

Zapis wywołujący największą burzę to ustalenie limitu oprocentowania pożyczek. Pierwotnie ministerstwo zakładało ustalić limit RSSO, ale ostatecznie zrezygnowało z tego pomysłu. Aktualnie proponowany jest limit w postaci całkowitego kosztu pożyczki – nie mógł by on wynieść więcej niż 30%.

Kolejna idea MF to wewnętrzny transfer informacji na temat historii klientów firm pożyczkowych. Nowe przepisy zmuszały by pożyczkodawców, aby umieszczać informacje na temat nierzetelnych klientów w biurach informacji gospodarczej. Aktualnie wszystkie firmy pożyczkowe korzystają z przynajmniej jednej bazy do weryfikacji zdolności konsumentów.
Dodatkowo postuluje się, aby sprawdzać historię kredytową klienta w Biurze Informacji Kredytowej, ale tylko pod warunkiem wyrażenia pisemnej zgody przez klienta. W czasie, kiedy większość pożyczek udziela się online, a największą rolę odgrywa szybkość taki pomył wydaje się nie do przyjęcia.

 

 

Comments are closed.