Nadchodzą ciężkie czasy dla firmy pożyczkowych

Nadchodzą ciężkie czasy dla firmy pożyczkowych

Wygląda na to, że w niedalekiej przyszłości mogą skończyć się wysokie opłaty, jakie pobierają firmy pożyczkowe za swe usługi. Ministerstwo Finansów przygotowuję bowiem przepisy, które mają chronić obywateli przed ich zdaniem nieuczciwymi praktykami stosowanymi przez parabanki. Senat rozważył wszystkie informacje na temat firm pożyczkowych, uwzględniając niebezpieczeństwa dla systemu finansów oraz pożyczkobiorców. Propozycja nowych przepisów będzie gotowa do końca roku, powiedział wiceminister Kowalczyk.

Opublikowany w ostatnim czasie raport Urzędu Ochrony Konsumenta i Konkurencji mówi, że firmy oferujące chwilówki nie przekraczają limitu oprocentowania tego typu usługi, czyli wszystko jest zgodne z ustawą, która zakazuje przekraczania czterokrotności stopy kredytu NBP. Instytucje olbrzymi dochody pozyskują poprzez różne dodatkowe opłaty taki jak ubezpieczenia czy też prowizje. Propozycja Rządu mówi, aby całość kosztów, jakie ponosi klient podpisując umowę o kredyt (opłaty podatki itp.) nie przekroczyły górnego limity, jaki określa ustawa o kredycie konsumenckim.

Wiceminister Kowalczyk przyznał, że firmy pożyczkowe nie są nadzorowane przez KNF. Dodał również, że straty dla konsumentów, które wynikają z działalności parabanków wzrosły w ostatnich pięciu latach ze 170 milionów do 2 miliardów złotych.

Trzeba przyznać, że plany ministerstwa są ambitne i jednoznaczne. Nasuwa się jednak pytanie, czy konsekwencji takich działań nie poniosą również firmy, które działają w sposób jasny i transparentny.

Comments are closed.