Obalamy największe mity o wymianie Walut w e-kantorach!

Obalamy największe mity o wymianie Walut w e-kantorach!

Pomimo tego, że e-kantory cieszą się obecnie naprawdę dużą popularnością, a liczba korzystających z nich osób nieustannie rośnie, nadal wielu z nas boi się im zaufać. Niestety brak zaufania przyczynia się do tego, że idziemy do stacjonarnego kantoru czy też po prostu,  a tam – bardzo często nie zdając sobie z tego sprawy, tracimy bardzo dużo pieniędzy. Z czym zatem związane są najczęstsze obawy dotyczące wymiany pieniędzy w internetowych kantorach? Jakie panujące dziś mity przede wszystkim należało by obalić? Zapytano o to dyrektora dwóch największych serwisów internetowych wymiany walut – Pawła Kycia.

Mit numer 1 – e-kantory przeznaczone są tylko dla osób prywatnych

W praktyce jedynym warunkiem jaki musi spełniać podmiot chcący skorzystać z usług e-kantora jest posiadanie rachunku bankowego. Odbiorcami e-kantorów są nie tylko osoby prywatne, choć i tych jest oczywiście bardzo dużo (to na przykład osoby spłacające kredyty w obcych walutach bądź też po prostu turyści wybierający się na zagraniczny urlop). Coraz częściej z e-kantorów korzystają też przedsiębiorcy, których dynamika przyrostu jako klientów przewyższyła nawet grupę klientów indywidualnych.

Mit numer 2 – wymiana waluty w e-kantorze nie jest wcale opłacalna

Ten mit przede wszystkim zasłużył sobie na obalenie. Nic bowiem bardziej mylnego. Kantory internetowe są dziś z całą pewnością najtańszą formą wymiany walut. Wszystko związane jest tutaj z tak zwaną wartością spread (różnica pomiędzy kursem przy kupnie i sprzedaży waluty), która w kantorach internetowych wynosi kilka groszy. W przypadku zwykłych kantorów różnica ta może wynosić nawet kilkadziesiąt groszy. Najwyższą wartość spread zastaniemy jednak w bankach, których wymiana pieniędzy okazuje się obecnie najmniej opłacalna. Obecnie każdy ceniony e-kantor udostępnia dla swoich klientów tak zwane kalkulatory korzyści, dzięki którym można dokonać szybkiego porównania wartości spread pomiędzy e-kantorami oraz bankami.

Mit numer 3 – Podpisanie umowy kredytowej z bankiem w przypadku kredytu spłacanego w obcej walucie dyskwalifikuje z możliwości korzystania z e-kantoru przy spłacie zadłużenia

E-kantory umożliwiają rozpoczęcie spłaty kredytu walutowego w dowolnym momencie. Konieczne jest jedynie podpisanie aneksu w bankiem, w którym został udzielony nam kredytu. Dzięki treści ustawy antyspreadowej, każdy bank ma obowiązek umożliwić nam spłacanie zadłużenia poprzez zakupienie waluty na własną rękę – nie ponoszą przy tym żadnych dodatkowych kosztów. Warto dokonać szybkiej analizy – przy średniej racie wynoszącej 600 franków, kupując walutę w e-kantorze można zaoszczędzić nawet do 90 złotych w miesiącu. Wartość ta w skali roku może wynieść nawet 1000 zł.

Mit numer 4 – założenie własnego konta walutowego nie jest proste

To kolejna obawa, która odstrasza wiele osób od korzystania z internetowych kantorów. W praktyce jednak sytuacja wygląda całkowicie inaczej. Zazwyczaj założenie konta w banku jest nie tylko bardzo proste, ale też błyskawiczne. Obecnie banki umożliwiają założenie konta za pomocą Internetu, logując się do swojej bankowości elektronicznej. Jeśli chodzi o opłatę za takie konto to wiele banków proponuje dziś całkowicie bezpłatne rozwiązania. Bez żadnych przeszkód można z nich skorzystać.

Mit numer 5- korzystanie z e-kantorów wiąże się z pobraniem wysokiej prowizji przez bank

Dla każdego kantoru internetowego bardzo ważne jest to, aby współpracować w jak największą liczbą banków. Im większa liczba banków w portfolio tym większe możliwości dokonywania darmowych przelewów. Planując wymianę pieniędzy w e-kantorze warto zatem upewnić się, czy posiada on rachunek również w naszym banku.

Mit numer 6 – e-kantory nie umożliwiają negocjacji ceny

Kolejny mit, który nie ma absolutnie nic wspólnego z rzeczywistością. Kantory internetowe, tak samo zresztą jak te stacjonarne, dają klientom możliwość negocjacji. W przypadku e-kantorów negocjacja ma postać dodatkowej zniżki na spędzie. Specjalne programy przygotowywane są przez e-kantory dla stałych klientów, którzy mogą liczyć wówczas na dodatkowe oszczędności.

Mit numer 7 – e-kantory nie uwzględniają przelewów zagranicznych

Być może na początku działania tego rodzaju serwisów, przelewy zagraniczne nie były przyjmowane. Dziś jednak rynek ten został znacznie poszerzony i nie ma najmniejszego problemu z przyjmowaniem przez e-kantory przelewów z zagranicy. Do najpopularniejszych krajów, z których przyjmowane są przelewy zagraniczne, nalezą przede wszystkim Wielka Brytania, Niemcy, Szwajcaria czy też Irlandia. Nietrudno zauważyć, że są to właśnie te kraje, w których swoje zatrudnienie znajduje dziś bardzo wielu Polaków.

Mit numer 8 – e-kantory w Polsce dopiero zaczynają, a stacjonarne kantory posiadają wieloletnie doświadczenie

Pierwszy serwisu internetowej wymiany walut – waluto mat.pl, działa już od 4 lat. W ciągu tego czasu liczba polskich e-kantorów zwiększyła się do czterdziestu. Pieniądze, którymi przez ten czas obracały internetowe kantory sięgnęły kwoty 10 mld złotych, a korzystający z tych usług klienci osiągnęli liczbę 300 tysięcy. Te dane to z pewnością najlepszy sposób na obalenie tego mitu.

Mit numer 9 – e-kantory nie dają gwarancji pełnego bezpieczeństwa, ponieważ ich działanie nie podlega regulacjom prawnym

Nie można wrzucać wszystkich e-kantorów do jednego, przysłowiowego worka. Tak samo jak w przypadku sklepów internetowych, każdy e-kantor posiada swoją własną opinię i renomę. Do weryfikacji rzetelności takiego kantoru internetowego warto wykorzystać serwisy opineo.pl, na którym będziemy mogli zapoznać się w opiniami klientów poszczególnych kantorów. Zadowolenie klientów to przecież najlepsza rekomendacja dla każdego kantoru internetowego. Bezpieczeństwo e-kantoru można zweryfikować w łatwy sposób już na samym początku. Wystarczy sprawdzić liczbę banków, z którymi kantor nawiązał współprace. Im jest ona większa, tym jakość oferowanych usług osiąga wyższy poziom.

Mit numer 10 – każda osoba, która korzysta z e-kantoru jest anonimowa, ponieważ serwis nie zajmuje się weryfikacją tożsamości swoich użytkowników

Nic bardziej mylnego. Każdemu e-kantorowi zależy na tym, by bezpieczeństwo jego transakcji oraz rzetelności były jak najwyższe. Wykorzystują zatem trójstopniowy system zabezpieczeń, który zawsze rozpoczyna się od weryfikacji tożsamości użytkownika. Kolejnymi krokami jest wymóg dokonania przelewu środków, które są niezbędne do zakupienie waluty, a także potwierdzenie dokonanej transakcji za pomocą SMS-a.

Comments are closed.