Po chwilówkę do banku – nowa oferta ING

Po chwilówkę do banku – nowa oferta ING

Rywalizacja klasycznych banków z firmami, które oferują szybkie pożyczki przez internet wydaje się niemożliwa. Chwilówki są usługami bardziej przyjaznymi, zdecydowanie szybszymi a co najważniejsze ich klienci mogą liczyć na elastyczność oferty. Mimo wszystko sposób działania firm pożyczkowych przykuł uwagę jednego z dużych banków. Mowa tutaj o ING, który oferuję pożyczki za darmo. Klient może pożyczyć 900 zł i zwrócić taką samą kwotę. Jak to wygląda w rzeczywistości? Zaliczkuj.pl weryfikuje…

Aktualnie do największych graczy rynku pożyczkowego należą m.in. Vivs, Wonga oraz Provident. Prywatne przedsiębiorstwa są zdecydowanie szybsze, mają elastyczniejszą ofertę a procedura udzielania usługi jest banalnie prosta. W przypadku banków na niekorzyść działa obowiązek przestrzegania zasad nałożonych przez KNF. Cześć pożyczkodawców, aby wyróżnić się swoją ofertą oferuje pierwszą pożyczkę za darmo. Na tego typu promocje w przeszłości decydowały się takie firmy jak NetCredit, Mini Credit, ViaSMS. Aktualnie chwilówki 0% oferuje tylko Vivus oraz SohoCredit. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, mające na celu zachęcić klientów do wypróbowania usługi. Po co iść do banku, stać w kolejce, wypełniać masę formularz, jak można otrzymać pożyczkę w ciągu 15 minut na swoje konto.

Oferta ING wskazuje na to, że na rynku pożyczkowym chcą również zaistnieć banki! Nie należy się temu dziwić, wszakże do garnięcia są duże pieniądze. Możliwości ku temu są bardzo duże, gdyż KNG zrezygnował z części regulacji, które nie dawały możliwości pożyczać pieniędzy w uproszczony sposób.
Odwiedzając witrynę ING można dostrzec chwytliwe hasło „dziewięć setek bez odsetek”. Dodatkowo, aby rozwiać wszelkie wątpliwości obok wyjaśniono, na czym polega nowa usługa.

Otóż darmowa pożyczka to nie najnowsza kampania reklamowa jednej z firm pożyczkowych, ale nowa usługa jednego z największych banków, mianowicie ING. Zero odsetek, spłacasz tyle, ile pożyczyłeś. Do niedawna te hasła były zarezerwowane tylko dla specyficznego grona przedsiębiorców. Teraz mam możliwość skorzystania z takiej usługi w instytucji powszechnie znanej i godnej zaufania. Obowiązuje w tym przypadku jedna zasada: nieoprocentowana pożyczka jest możliwa jedynie do sumy 900 zł w sześciu równych ratach po 150 zł. Nie ma możliwości, aby skorzystać z oferty w inny sposób.

Kolejnym warunkiem dostępu do usługi jest posiadanie  konta osobistego w ING. Klienci mogą wnioskować o pieniądze jedynie poprzez z poziomu elektronicznej bankowości internetowej. Jeśli nie posiadamy konta w tym banku, jest możliwość, aby je szybko założyć i od razu wnioskować o nasz 900 setek. Bank reklamuje się, że ocena zdolności kredytowej oraz cała procedura wygląda dokładnie tak samo jak w przypadku udzielania klasycznego kredytu, dzięki temu nie ma obawy, że z usługi będą mogli skorzystać jedynie wybrani klienci.
Analizując powyższą ofertę nasuwa się pytanie odnośnie celowości oferowanej pożyczki. Przecież bank pożyczając za darmo nic z tego nie ma! Na czym więc zarabia? ING jest powszechnie kojarzone z oszczędzaniem. Bank chce zbudować wśród klientów świadomość, że w ING też można zaciągnąć kredyt. Kolejny aspekt to konkurencja z chwilówkami. ING jasno daje do zrozumienia, że w sektor pozabankowy wkracza kolejny duży gracz. W klasycznym banku można skorzystać z identycznej oferty. Podstawowo warunek to posiadanie konta. Stąd już bardzo blisko do uzyskania pieniędzy online.

Comments are closed.