Szybkie pożyczki – wiemy już jakie idą zmiamy

Szybkie pożyczki – wiemy już jakie idą zmiamy

Od długiego czasu Ministerstwo Finansów bacznie przygląda się poczynaniom firm pożyczkowych, zastanawiając się jednocześnie w jaki sposób można ściślej kontrolować ten sektor. W ostatnim czasie ujawniono projekt zmian ustaw w tym zakresie. Według nowego prawa pożyczkodawcy mieli by być wpisywani do specjalnego rejestru oraz musieli by przedstawić odpowiedni kapitał, dzięki czemu znika obawa o przyjmowanie depozytów od klientów. Najważniejsza jednak zmiana to ustalony górny limit całkowitej opłaty za udzieloną pożyczkę. Zmiana ta ma na celu ograniczenie zjawiska lichwy oraz wyeliminowanie firm działających w szarej strefie.

Aktualne maksymalne odsetki, jakie może naliczyć firma pożyczkowa to czterokrotność stopy lombardowej NBP. W związku z ostatnimi obniżkami aktualnie stopa lombardowe to 4%, więc pożyczkodawca za udzieloną usługę powinien od nas zażądać nie więcej niż 16% w Sali roku. Prawda jest z goła inna, ponieważ okazuje się, że odsetki to tylko jedna z opłat, na którą natkniemy się podczas zaciągania pożyczki.

Wszystkie firmy pożyczkowe, oprócz standardowego oprocentowania pobierają od klientów dodatkowe opłaty za swoje usługi – za przygotowanie dokumentów lub też ubezpieczenie. W zasadzie nie ma ograniczenia, które regulowało by jakie inne opłaty mogą zostać umieszczone w umowie. Również wysokość prowizji nie jest w żaden sposób limitowana, więc Ministerstwo Finansów postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i wprowadzić odpowiednie regulacje.
Najważniejszą zmianą ma być to, że od pożyczkobiorcy firma nie będzie mogła zażądać dodatkowych opłat łącznie większych niż 30% sumy pożyczki. W praktyce będzie to wyglądało w ten sposób, że granica odsetek pożyczki będzie obliczana na podstawie oprocentowania i wszystkich dodatkowych opłat.

Zakładając, że propozycja resortu zacznie funkcjonować, to usługodawca będzie mógł zażądać od klienta do 16% odsetek (jest to zgodne z aktualnie obowiązującym limitem) a także opłaty dodatkowe w maksymalnie 30%centowej wysokości całej pożyczki. Aby lepiej zobrazować sytuacje posłużmy się przykładem. Przyjmijmy że otrzymaliśmy 1000 zł, które musimy oddać za 30 dni. W takiej sytuacji ustawowe odsetki wynoszą 6,58 zł plus opłaty dodatkowe o maksymalnej wysokości 300 zł. Łącznie za usługę zapłacimy 306,58 zł.

Zerknijmy, jakie oferty przygotowały dla nas największe firmy, które oferują chwilówki przez internet. Jest wśród nich kilka podmiotów, które w dobie silnej konkurencji przygotowały specjalną ofertę o nazwie pożyczki za darmo, czyli klient za pierwszą pożyczkę nie ponosi żadnych opłat. Pomijając takich pożyczkodawców okazuje się, że prowizje największych pożyczkodawców nie przekraczają limitów, które zamierza wprowadzić resort.

Przykładowo zaciągając pożyczkę w wysokości 500 zł na okres 15 dni, trzeba będzie oddać:

ViaSMS – 543 zł
NetCredit – 601 zł
Kredito24 – 583 zł
Lendon – 585 zł
Wonga – 547 zł

Dodajmy, że według nowej ustawy maksymalna kwota za taką usługę może wynosić 653,29 zł. Wszystko wskazuje zatem, że nowe regulacje nie są wymierzone w firmy oferujące chwilówki online. Zmiany bardziej mają na celu wyeliminować tzw. szarą strefę, czyli firmy, mało znane firmy, które udzielają pożyczek na bardzo wysoki procent oraz często na nie do końca sprecyzowanych warunkach.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, jeśli przyjrzymy się firmom, które pożyczek udzielają na dłuższy okres – powiedzmy 12 miesięcy. Biorąc za przykład ProfiCredit okazuje się, że pożyczając tu 10 000 zł na rok trzeba zwrócić ponad dwa razy tyle, czyli 20 870 zł. W tym przypadku firma będzie zmuszona do znacznej obniżki swoich prowizji, gdyż zgodnie z nową ustawą będzie mogła zażądać maksymalnych prowizji w kwocie 14 600 zł ( 1600 zł odsetki oraz 3000 zł dodatkowe opłaty.

Zmiany dotkną również pożyczkowego potentata, jakim jest Provident. Aktualnie pożyczając w Providencie 5000 zł na 60 tygodnie trzeba zwrócić niemal dwa razy tyle, dokładnie 9 817 zł. Nowa regulacja ogranicz dodatkowe opłaty jakich żąda provident o połowę.

Nowe przepisy, które mają za zadanie chronić konsumentów przed lichwą przyniosą zapewne ciekawe rezultaty. Otóż po zmianie regulacji na lepszej pozycji będą stać firmy oferujące pożyczki online na krótki termin, gdyż ich zmiany w ogóle nie dotkną. Firmy takie jak Provident czy ProfiCredit będą zmuszone do obniżki swoich prowizji lub całkowitej przebudowy swojej oferty.

Comments are closed.